Ostateczną decyzję o tym, że chce pracować w Easy podjęłam po czerwcowym pobycie na bazie. Mimo, że nie znałam się z nikim z obecnych tam wtedy osób nastawienie wszystkich wobec „przyjezdnych” było super. Potrzebowałam garnek – dostałam garnek, potrzebowałam rower – dostałam rower, potrzebowałam palnik – dostałam palnik. I tak właśnie wyglądała sierpniowa praca w Easy. Każdy był dla każdego.



